Dziennik Warszawski, nr 234, 9/21 X 1865

We wsi Kiczki, z niewiadomej przyczyny, spaliły się w dniu 14 (26) sierpnia zabudowania folwarczne, do szpitala ś-go Ducha w Warszawie należące, zaasekurawane na rs. 1,440; spaliła się oraz młockarnia i sieczkarnia, narzędzia rolnicze, zboże w snopie i słoma, również na rs. 5,089 zaasekurowane.

Opublikowano 27-06-2019

Gazeta warszawska, nr 196, 18/30 VIII 1865

Dwadzieścia jeden dni padały u nas deszcze z bardzo małemi przestankami. Zbiory nasze są w 1/[?] części mniejsze jak roku zeszłego. Żyto źle wydaje, porosło na garściach a przenica na pniu, wszystko z powodu deszczu. W gruncie tak mokro, że do dziś orać niemożna; jeżeli się więc zasieje w mokrą rolę to urodzaje na rok przyszły będą jeszcze gorsze bo wiadomo, że zboże siać należy w grunt suchy t. j. ażeby się za broną kurzyło, oczém uczy przysłowie:

    „Jak się za broną kurzy,
    „To się zboże burzy.“

Zeszłéj soboty folwark Kiczki [...] spalił się prawie z całą kresencyą i inwentarzem. Folwark ten należy do dóbr szpitalnych S-go Ducha w Warszawie.

Opublikowano 27-06-2019

List Narcyzy Żmichowskiej do Erazma Żmichowskiego, 14 VIII 1862

[...] w Piasecznie można zbierać typowe obrazki - nieufność aż do śmieszności anegdotycznej posunięta; choć nie z panem, tylko z abstrakcyjną władzą jakiegoś szpitala mają do czynienia, ciągle jednak boją się oszustwa i dali sobie słowo, że niczego żaden z nich nie podpisze. Idzie sprawa ich własna przed wójta - ten temu nawymyśla - ten temu szkodę zrobi - przywodzą świadków, wójt protokół ciągnie. - Czyta im głośno - przyznają, że słusznie napisano - mają za pióro ująć, by znak potwierdzający krzyżykiem położyć - nie chcą. - Trzeba dać kwit na złożone przez nich pieniądze - nie chcą - wolą zaufać względem pieniędzy, niż względem swego podpisu. Niedość na tem - żadnemu z pomiędzy siebie nie dają się uczyć ani czytać, ani pisać - nauczony mógłby się przeciw nim zmówić. - Kiedy proboszcz w Kiczkach - czy pamiętasz Kiczki? - tam nasz stryj pochowany - otóż kiedy proboszcz dla zachęty młodym chłopakom porozdarowywał elementarze z obrazkami - starsi im poodbierali i wszystkie co do jednego proboszczowi odnieśli. - O szkółce ani słyszyć nie chcą - powiadam ci, że to aż zabawna historya - tylko kiedy się wspomni na przyczynę i skutek, to nie zabawnie w sercu się robi. - Takie antycywilizacyjne usposobienie jest wprawdzie dość już rzadkiem w swoich ekscesach - lecz w zasadzie jako nieufność wszędzie spotykać się daje - i tam gdzie się uczą, to głównie dlatego, aby pisma rządowe sami czytywać mogli. [...]

Opublikowano 27-06-2019

Kurjer warszawski, nr 27, 29 I 1851

Jan Teodor Lubicz Kobylański, b. Pułkownik Artylerji byłych Wojsk Polskich, Kawaler Orderu Śgo WŁODZIMIERZA 4tej klassy, ozdobiony Krzyżem Legji Honorowej, Kawaler Krzyża Wojskowego Polskiego, po krótkiej i ciężkiej chorobie, w 73 roku życia, przeniósł się do wieczności. Pogrążona w smutku Żona, Dzieci i Wnuki, zapraszają Krewnych, Kolegów i Przyjaciół, na wyprowadzenie zwłok, z domu N° 1245 przy ulicy Nowy-Swiat,do Kościoła Parafji Pragskiej, pojutrze o godz: 10tej z rana; z kąd na wieczny spoczynek do grobu familijnego w Parafji Kiczkowskiej, złożone zostaną.

Opublikowano 27-06-2019

Kurjer warszawski, nr 203, 4 VIII 1843

Wieś kościelna Kiczki w Dekanacie Siennickim Archydyecezji Warsz:, w skromnem zaciszu położona, niewiele komu z nazwiska znana, miłej i świetnej doczekała się chwili! W dniu 26 Lipca r. b., iako w uroczystość Śtej ANNY, którą corocznie Kościół Parafji Kiczkowskiej z Odpustem obchodzi, Czcigodny Pleban tegoż Kościoła WJX. Kacper Jaworski Kanonik Lubelski Prezes Zgromadzenia XX. Komunistów, bezustannie pożytkiem i pociechą owczarni CHRYSTUSOWEJ zaięty, nieokreśloną dla parafji i całej ościennej okolicy zrządził religijną pociechę. Dzień ten był przez niego obrany do dziękczynnych modłów za przeżycie godnie w stanie Kapłańskim przeszło lat 50, czyli do odprawienia powtórnych Prymicji; iakoż po odbytych kilkudziesięciu Mszach Świętych przez licznie z różnych miejsc zebrane Duchowieństwo Świeckie i Zakonne, składaiące się powiększej części z Uczniów zasłużonego Jubilata, tenże osiwiały lecz czerstwy Weteran odśpiewawszy hymn VENI CREATOR i odbywszy solenną procesję, celebrował Summę, maiąc w asystencji 4ch Kapłanów, z których 2ch było iuż od lat kilku po drugich Prymicjach, a lata wszystkich stanowiły liczbę dni roku, to iest 365. W czasie Summy, znany z wymowy X. Kanonik Metelski Proboszcz z Mińska, stosowne do uroczystości dnia tego miał Kazanie, a po skończonej Mszy Śtej, Celebrujący Prymicjant, kochany od ludu i od towarzyszy prac Apostolskich, z rozczuleniem udzielił im swego Kapłańskiego błogosławieństwa. Lecz nie same tylko odprawienie 50-letniego Jubileuszu Kapłaństwa było w dniu tym celem X. Jaworskiego, posiadaiąc on względy wyższego Duchowieństwa, chciał tej łaski na korzyść ludu pobożnego użyć; iakoż uprosiwszy o zjazd do Kiczek JW. JX. Tomaszewskiego Biskupa Kuiawsko-Kaliskiego, wyiednał aby ręka iego Pasterska Sakramentem Bierzmowania gorliwych synów CHRYSTUSA wzmocniła i utwierdziła w świętej Wierze. Na odebranuą więc wiadomość spodziewanej bytności JW. Biskupa, Obywatele, Urzędnicy, ościenni Mieszkańcy i Lud odleglejszy, pośpieszali na parę dni wprzódy aby ujrzeć Biskupa, iakiego przed 30tą kilką laty zaledwie ich Rodzice w tej okolicy widzieli, aby przygotować się do Sakramentu Śgo, o którym tylko z nauk katechizmowych słyszeli. Szczupły Kościołek w Kiczkach, smętarz przy nim, plac przy plebanji i zabudowaniach, wszystko to mnogą liczbą pobożnych było zapełnione, którym od rana do godz: 9tej wieczorem, niezmordowany JW. Pasterz udzielał Bierzmowania, a gdy z porankiem dnia następnego ujrzał ieszcze równą liczbę pobożnych czekaiących na iego błogosławieństwo, od godz: 6tej rano ciągle bierzmował, tak, iż nikt z obecnych nie oddalił się nieuzyskawszy tego Sakramentu, co uzupełniwszy, wyiechał do wsi szpitalnej Sióstr Miłosierdzia Mieni, gdzie również chorym i sierotom udzielił tegoż Sakramentu Śgo. Dzięki niech Ci będą Czcigodny JW. Biskupie za twe prace, trudy i fatygę, i Tobie W. X. Kanoniku Jaworski za usiłowanie w wyiednaniu tej niespodziewanej pociechy, i w odprawieniu (że się tak wyrażę) dwoiakiego tak rzadkiego dla tej okolicy Jubileuszu!! A. E. Pobóg.

Opublikowano 27-06-2019

« 4 5 6 »
×