Gazeta polska, nr 191, 18/30 VIII 1872

LICYTACJE.

- W dniu 11 (23) września w Biurze Rady Miejskiej Warszawskiej Dobroczynności Publicznej, na sprzedaż folwarku Kiczki w pow. Nowomińskim, należącego do szpitala Świętego Ducha w Warszawie, od sumy rs. 14,441 kop. 75. Wadium rs. 1,444.

Opublikowano 27-06-2019

Przegląd katolicki, nr 17, 13/25 IV 1872

Kościół kiczkowski położony w pięknem miejscu nad wodą, jest drewniany, niewielki, bo i jego parafja nieliczna, znajduje się w dobrym stanie i dość schludny; ołtarzy ma trzy. W tym kościele zasługują na uwagę trzy obrazy: Świętej Familji w wielkim ołtarzu włoskiego pędzla, i dwa zawieszone na ścianie św. Krzysztofa i Nawiedzenia Matki Boskiej, najprawdopodobniej także z jakiegoś tryptyka pochodzący, gdyż jeszcze ma zawiaski i otwór od klucza; może to być także dar księżnej Mazowieckiej.

Opublikowano 27-06-2019

Dziennik Warszawski, nr 234, 9/21 X 1865

We wsi Kiczki, z niewiadomej przyczyny, spaliły się w dniu 14 (26) sierpnia zabudowania folwarczne, do szpitala ś-go Ducha w Warszawie należące, zaasekurawane na rs. 1,440; spaliła się oraz młockarnia i sieczkarnia, narzędzia rolnicze, zboże w snopie i słoma, również na rs. 5,089 zaasekurowane.

Opublikowano 27-06-2019

Gazeta warszawska, nr 196, 18/30 VIII 1865

Dwadzieścia jeden dni padały u nas deszcze z bardzo małemi przestankami. Zbiory nasze są w 1/[?] części mniejsze jak roku zeszłego. Żyto źle wydaje, porosło na garściach a przenica na pniu, wszystko z powodu deszczu. W gruncie tak mokro, że do dziś orać niemożna; jeżeli się więc zasieje w mokrą rolę to urodzaje na rok przyszły będą jeszcze gorsze bo wiadomo, że zboże siać należy w grunt suchy t. j. ażeby się za broną kurzyło, oczém uczy przysłowie:

    „Jak się za broną kurzy,
    „To się zboże burzy.“

Zeszłéj soboty folwark Kiczki [...] spalił się prawie z całą kresencyą i inwentarzem. Folwark ten należy do dóbr szpitalnych S-go Ducha w Warszawie.

Opublikowano 27-06-2019

List Narcyzy Żmichowskiej do Erazma Żmichowskiego, 14 VIII 1862

[...] w Piasecznie można zbierać typowe obrazki - nieufność aż do śmieszności anegdotycznej posunięta; choć nie z panem, tylko z abstrakcyjną władzą jakiegoś szpitala mają do czynienia, ciągle jednak boją się oszustwa i dali sobie słowo, że niczego żaden z nich nie podpisze. Idzie sprawa ich własna przed wójta - ten temu nawymyśla - ten temu szkodę zrobi - przywodzą świadków, wójt protokół ciągnie. - Czyta im głośno - przyznają, że słusznie napisano - mają za pióro ująć, by znak potwierdzający krzyżykiem położyć - nie chcą. - Trzeba dać kwit na złożone przez nich pieniądze - nie chcą - wolą zaufać względem pieniędzy, niż względem swego podpisu. Niedość na tem - żadnemu z pomiędzy siebie nie dają się uczyć ani czytać, ani pisać - nauczony mógłby się przeciw nim zmówić. - Kiedy proboszcz w Kiczkach - czy pamiętasz Kiczki? - tam nasz stryj pochowany - otóż kiedy proboszcz dla zachęty młodym chłopakom porozdarowywał elementarze z obrazkami - starsi im poodbierali i wszystkie co do jednego proboszczowi odnieśli. - O szkółce ani słyszyć nie chcą - powiadam ci, że to aż zabawna historya - tylko kiedy się wspomni na przyczynę i skutek, to nie zabawnie w sercu się robi. - Takie antycywilizacyjne usposobienie jest wprawdzie dość już rzadkiem w swoich ekscesach - lecz w zasadzie jako nieufność wszędzie spotykać się daje - i tam gdzie się uczą, to głównie dlatego, aby pisma rządowe sami czytywać mogli. [...]

Opublikowano 27-06-2019

« 6 7 8 »
×